• Wpisów:23
  • Średnio co: 74 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 15:02
  • Licznik odwiedzin:1 770 / 1780 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
czy ktos tu jeszcze w ogole jest?
przytylam. musialam i nie bylo mnie tu bardzo dlugo
plakac mi sie chce, jak na siebie patrze.
naprawde malo jem ostatnio, ale biore tez jakies zasrane tabletki
do wakacje musze byc idealem

patrz na zdjecie z dolu
269 dni temu...
i w sumie, podobaja mi sie kosci biodrowe
juz takich nie mam, ale bede miala.
musze kurwa miec.


 

 
Walnęłam kreatywny tytuł i mogę Wam wrzucić to cholerne zdjątko.
Nie na czczo. No i przepraszam za światło, jakość i bla, bla, bla...
W niedzielę po ważeniu wrzucę nowe z wynikiem ważenia, Dobranoc misie. :3
  • awatar Mileyyy: Czyli poddałas się i zostawiłaś tak ten brzuch?
  • awatar _P_: ładny brzuchol!:) czekam na to z wynikami :*!
  • awatar Gość: Śliczny, widać kości miednicy :). Możesz go troszeczkę wyrzeźbić i będzie idealnie.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Chcecie zdjęcie mojego brzucha laski?
Jak sie kompromitujemy to do porządku!
 

 
*Hej hej...*

*23 dni do wakacji*
*(Jednak!) 49 dni do Hiszpanii*
*5 dni do ważenia*
*6 dni do rozpoczęcia Insanity*

Wszystko idzie nie tak... *Jestem załamana*....
Pogoda przeszkadza mi w bieganiu. Pomyślicie sobie "taka wymówka", ale ja jestem bardzo podatna na choroby gardła. W ciągu 2 miesięcy zachorowałam 3 razy. Tzn. miałam antybiotyk na 2 tyg.. Troche lepiej, kilka dni spokoju.. *i znowu*. Rozumiecie? Mniejsza o to.

Dzisiaj przymierzałam spodnie. Rozmiar 32. Nawet ok. Ale? Ale nie ma okresu.

Wpi*rdalam jak przy okresie. Wku*wiam się jak w okresie.
Mentalnie mam okres. Psychicznie.
Fizycznie nie. A powinnam mieć.

No i co teraz? Rano jak szłam do szkoł widziałam mojego dobrego kolegę z młodszym bratem, był taaaaaaki słodki! I myśląc sobie w domu o tym popłakałam się.

Z jednej strony *bardzo chciałabym mieć dziecko w daleeekiej przyszłości*, z drugiej - bardzo pragnę być chuda.

I co teraz? Okres może i mam nieregularny, ale jak do końca tygodnia nie będę go miała, to na bank coś jest nie tak.

Mam mętlik w głowie i wszystkiego mi się odechciewa.

*Hej misiaki.*
  • awatar some day i will be other thinspo ♥: tez nie mialam w tamtym miesiacu;o hiszpania<3 wow 32!! zazdroszcze ja mam 38;\
  • awatar Gość: Spodnie 32? Jeju, zazdroszczę Ci :OOO. Ja wolałabym nie mieć okresu, ale faktycznie, jakby tak pomyśleć, to jest kłopot. Najgorsze jest to, że ciężko go przywrócić.
  • awatar _P_: nie ma co, zebys chora nie byla! rozmiar 32? wow.. ;p tyci muszą byc! lepiej jednak zeby okres wrocil :(
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
*Kochane!*
Niestety albo i stety - tematyka bloga ulegnie zmianie. Może nie będzie to diametralna zmiana, ale coś dzisiaj zrozumiałam.
Stanęłam na wadze i było - *46,6* Łuu, euforia i w ogóle. *NIE!*
Wychodząc z łazienki tak mną miotło, że sama nie wiedziałam co się dzieje. Mama była poddenerwowana, ale ją uspokoiłam.
*Mamo, potknęłam się.*

Niniejszym (ahh, troche za oficjalnie) nie chcę dalej komplikować sobie życia.
Będę jeść więcej i zdrowiej. Postawię jednak na ćwiczenia.
Już jutro, pierwszy wpis z moimi przemyśleniami i blablabla... Ile się tego już nie naczytałyście?

Dzisiaj idę biegać i znowu będę ćwiczyć po jednodniowej przerwie. Noo i dzisiaj miałam *ostatnią wieczerzę* - ostatnią TŁUSTĄ wieczerzę. Bo w końcu niedziela, a ja zawsze w niedziele sobie pozwalam.
Przykro mi, w przyszłą niedzielę raczej nagnę tradycję.

Nie chcę, żeby Wam też się coś stało, ale też nie chcę Was pouczać, a proszę *przemyślcie to*.

Żadnej Any, i niech lepiej Mia też się wynosi.

Schudnę, ale nie takim kosztem!

*Trzymajcie się, misie i do usłyszenia!*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 
*Hej misie*
Jak pewnie zauważyłyście, dzisiaj jest dzień dziecka. Nie wiem jak dla Was, ale dla mnie to całkiem zwyczajny dzień, obchodzony bez prezentów i bez jakich zbędnych "ceremonii".
Zamiast tego pozwalam sobie jeść wszystko i ile chcę! A co sobie będę żałować ten jeden dzień w roku?
Mój stary dobry sąsiad zawsze mówił: *Raz w tygodniu możesz oszukać dietę i jeść co tylko chcesz i ile chcesz!*
Ja może nie raz w tygodniu ale od święta sobie pozwolę.
Zgrubnę? Może. Ale są sposoby na powrót do dobrej wagi. :3
A Wy? Dostałyście coś fajnego może? Piszcie
Dzisiaj odpuszczam bilans i ćwiczenia, bo aż strach pisać ile dobrego dzisiaj zjadłam. A i nie wiem czy ćwiczenia dzisiaj zrobię.
Za to robiłam własny sos pomidorowy i był za-je-bis-ty! Nigdy więcej sosu z paczki!
*Buziaczki*
  • awatar some day i will be other thinspo ♥: ja tez nic nie dostalam;d w sumie juz nie jestem dzieckiem chcoaiz dla rodzicow zawsze nimi bedziemy. od czasu do czasu mozna sobie pozwolic na male szalenstwo, napewno nie przytykesz;) moze niznacznie na wadze tylko
  • awatar michellee: Głupi pomysł, jedyny dzień w roku? A święta, urodziny itp ?
  • awatar sweetheartxoxo: Takie cheat daj/meal są polecane w diecie, ale nie za często :) Ja dostałam tylko kaskę. :]
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 
*Hej kochane!*
Jeżeli czytałyście niżej to wiecie, że nie miałam zbyt dobrego dnia...
Miałam jechać na rajd, wstałam za 15 ósma. Myłam i suszyłam włosy, troche mi zeszło zanim doprowadziłam się do porządku. Matka na mnie krzyczała, że nie ma czasu, bo musi już jechać na pogrzeb, na co ja jej, że nikt jej tu nie trzyma. Ona w krzyk: *A kto Ci wyciągnie rower?*
A ja: *Wyciągnę sobie sama.*
Matka poszła, brat ubierał buty i wypominał mi jaka jestem bezużyteczna i problematyczna.
Ja ze spuszczoną głową wydusiłam tylko: *Zamknij morde...*
A on? UDERZYŁ MNIE.
Nadal nie pojmuję, dlaczego traktuje mnie jak szmatę, z którą może robić co chce.
Może przesadzam, przecież uderzył tylko swoją siostrę, ale rozpłakałam się. Poczułam się faktycznie jak ścierwo.
I nie pojechałam na rajd.
Nie poszłam do szkoły.
Leżałam i płakałam. To tyle...



*Bilans
-Dwie łyżki musli z granolą i dwie fitness z ciemną czekoladą + pół szklanki mleka
-Wafel ryżowy z masłem orzechowym
-7(!) pierogów leniwych

Tak, przeholowałam, ale byłam zła. Po prostu wściekła.

*Ćwiczenia
-Mel B 8 minut ABS
-Mel B 10 minutowy trening brzucha
-150 brzuszków
-150 brzuszków ze skrętami

*Wyzwanie



*Dzień 3: Zdjęcie, które Cię inspiruje.*

Huh, mam dużo takich zdjęć, ale ulubione to chyba to:


*Trzymajcie się mocno, dziewczyny*
  • awatar michellee: Jak Cie uderzył ?
  • awatar Gość: BRAT CIĘ UDERZYŁ?! :/ w ogole! nie wazne brat czy kto, ! nie mial prawa! :( biedulko, sciskam Cię mocno!! <33 eh :(
  • awatar sweetheartxoxo: idiota, idiota, idiota. ale bracia juz tacy sa, szczególnie starsi.. :c
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
*Hej misie...* Mam zły dzień, później pewnie dowiecie się dlaczego, ale przychodzę z prośbą.

Mam 8 zestawów ubrań i chciałabym abyście mi doradziły, co Wy na to?
Bardzo proszę o komentarze.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (11) ›
 

 
Hej misie

*29 dni do wakacji!*
*47 dni do Hiszpanii!*
*0 dzień biegania*
*0 dzień diety*
*3 dni do ważenia*

Dzisiaj była taka brzydka pogoda, buu. :c A tak bardzo chciałam biegać! Niestety, w taką *ulewę* nie dałabym rady. Jutro jednak jadę ze szkołą na rower, więc nadrobię dzisiejszy dzień Hmm, jak zwykle pisząc mam jakąś prośbę. Misiaczki, *co zrobić jutro na obiad*? Mama z bratem jadą na pogrzeb, a ja po powrocie miałam *zjeść pizzę* jednak pomyślałam, że jak wymyślę coś innego to dam radę sama coś upichcić. Dzisiaj też nie miałam pomysłu, a warzywa na patelnię, które zrobiła moja mama były już zimne i *nasiąkły tłuszczem* z patelnii! Ah, ta moja mama!

*Bilans
(inny niż miałam w planie :c)
-Dwie łyżki musli z granolą i dwie fitness z ciemną czekoladą + pół szklanki mleka
-Cztery pierogi leniwe
-Dwa ciasteczka Beti

*Ćwiczenia
-Mel B 8 minut ABS
-Mel B 10 minutowy trening brzucha
-100 brzuszków
-100 brzuszków ze skrętami

*Co myślicie?*

*Wyzwanie



Dzień 2: Twój cel.

Dobre pytanie! Do niedawna moim celem było te cholerne 45 kg! A teraz? Teraz wiem, że liczby nie są tak ważne. Chce być z siebie dumna i tyle! Chcę ładnie wyglądać w stroju kąpielowym! Nie chcę się za siebie wstydzić!

*No to do usłyszenia chudzinki*
  • awatar lekkajakwiatr: aaaale bilans!zazdroszczę
  • awatar Gość: oo rower ze szkołą? no prosze :) fajnie może byc!:) możesz zrobić jakis makaron pełnoziarnisty z fajnym 'chudszym' sosem :) albo z kurczakiem i szpinakiem :) proste rzeczy!:)
  • awatar sweetheartxoxo: dobrze, ze waga nie jest dla ciebie wszystkim i nie zwracasz uwage na cyferji :3ja sovie robie jutro makaron z brokulami chyba. a nie wiem- moze jaas zupka?:)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

toxically
 
michellee
 
Nie jestem wcale szczuplutka kicia. Zresztą, jutro zrobię zdjęcie :3 Poza tym, jeżeli chodzi o te warzywka na patelni to tak pisze na opakowaniu.. Ja niestety się na tym nie znam! Mimo wszystko dziękuję za rady Nawet nie wiem z czym mogłabym zjeść tą owsiankę! Nigdy jej nie próbowałam!
  • awatar michellee: Po prostu kup płatki owsiane górskie, do garnka z wodą, jak już zacznie się gotować do dolej trochę mleka, trochę soli i już :D
  • awatar toxically: Spróbuję kiedyś i znajdę owsiankę dla siebie, a przynajmniej mam nadzieję :3
  • awatar michellee: Ja bardzo lubię. Tylko na płatkach owsianych górskich. Otręby ssą.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
*Cześć misie!*

*30 dni do wakacji*
*48 dni do Hiszpanii!*
*0 dzień biegania*
*0 dzień diety*
*4 dni do ważenia*

Dzisiejszy dzień był okej! W szkole lekcje luźne, na historii sprawdzian, ale to nic. Nauczyłam się mieć olewkę w szkole. Byłam za słaba, żeby się uczyć. Potem dwie informatyki. *Jedna zamiast chemii!* Potem matematyka, a ostatnie dwie lekcje rozdawałam babeczki na alejce Taki tam dzień życzliwości.

*Bilans
-ryż z sosem pomidorowym
-szklanka mleka

*Ćwiczenia
-ABS z Mel B
-10 minut Killera z Chodakowską
-70 brzuszków (20 przed szkołą, 50 wieczorem)
-50 brzuszków ze skrętami (po 25 na stronę oczywiście )

Nie jest źle, ale oczywiście mogło być lepiej.
No i zaczynam 25 dniowe wyzwanie, macie okazję troszkę mnie poznać.


Dzień 1: Twój wzrost i waga.

Ohohoho. Ten dzień nadszedł szybciej niż powinien, no ale. Od czegoś trzeba zacząć. Więc tak... *fanfary*
Mam 165 i ważę 47 kg.
Jeszcze daleko mi do mojego ideału, ale jak się zaprę to *mam nadzieję* pójdzie po mojej myśli. W końcu schudłam już tyle kg!

*Trzymajcie się chudo dziewczynki.*
  • awatar Move your ass and go train: ważysz o dużo za mało! Ja przy takim samym wzroście jak Ty ważę 51 kg i jest to waga idealna. Na prawdę uważaj, bo jeśli chcesz zejść do 45 kg to może to się skończyć anoreksją.
  • awatar michellee: Jesteś szczuplutka. Wstaw zdjęcia. Nie sądzisz, że zamiast ryżu lepiej zjeść sobie owsiankę na przykład?
  • awatar lekkajakwiatr: łoo,chętnie poobserwuje to Twoje wyzwanie!powodzenia:D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Hej motylki!
Jak widziałyście w poście poniżej... *Głodówka* nie sprawdziła się. Jednakże! Postanowiłam, że będę pisać dzień wcześniej, wieczorem jadłospis na kolejny dzień, abyście zdążyły mi doradzić, czy to nie za dużo kcal.

Więc, na dzień jutrzejszy:

*Rano

2 łyżki płatków musli z granolą /ok 75 kcal
i 2 łyżki fitness z gorzką czekoladą /ok 40 kcal
+ jedna szklanka mleka 2% / 111 kcal

suma //ok 226 kcal//

*lub*

jogurt z ziarnem i miodem / 149 kcal

*Obiad

100g warzyw z patelni z suszonymi pomidorami / 64 kcal

*Kolacja

Wafel ryżowy wieloziarnisty / 19 kcal
z łyżką masła orzechowego / ok 32 kcal

*W sumie!

Wariant 1: 341 kcal
Wariant 2: 264 kcal

To który? I jeszcze pytanie dla *wszechwiedzących!*
Ile się chudnie w *tydzień* na diecie *300-400* kcal?
  • awatar michellee: W tydzień myślę koło 3 kg. Te warzywa na pewno nie mają tylko 64 kcal, suszone pomidory są cholernie kaloryczne. I nie lepiej kupić sobie mleko 0,5 % ?
  • awatar Work for it ♥: stanowczo za malo : D ale jak juz niech zostanie wariant pierwszy a drugi zjedz na drugie sniadanie :*
  • awatar Gość: wariant 1 :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Wczoraj głodówka dała rade, dzisiaj zemdlałam. Jest już okey, ale musiałam zjeść ryż z sosem.

Póki co *rezygnuję* z głodówki, ale wiem, że jeszcze do tego wrócę.

Takie małe info na dzisiaj.

W wakacje jadę do Hiszpanii! Cudownie <3
Jeszcze tylko ustalić termin i będę do tego odliczać

Chcę ściągnąć grę - jakiś horror. Co polecacie?
I ile zalecacie mi kcal, żebym do wakacji schudła jeszcze 2 kg? :c
  • awatar Work for it ♥: kochana pakuje sie razem z Tb ^^ najpierw paryz a potem hiszpania <3 wymarzone wakacje : D
  • awatar _P_: nie głoduj się kochana! :* szkoda organizmu! można zdrowo schudnąć:* o Hiszpania!! super!:)) Gra horror? hm może *dead space* ? :D a kcal, przy zdrowym odzywianiu i cwiczeniach 1300 :)
  • awatar Work for it ♥: ooo hiszpania !! zabierz mnie ze sb ^^ gdzie konkretnie jedziesz ? :P
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Wróciłam ze szkoły, udało mi się uniknąć śniadania, ale mama ma problemy z tym, że *nie chcę jeść*...

Obiadu się pozbyłam, piję wodę, świeży sok z owoców, herbatę bez cukru i plusz.

Rano stanęłam na wadze i było *47,4kg*! Popłakałam się przed lustrem, o dziwo ze szczęścia. Pobudziło mnie to do działania. Miejmy nadzieję, że utrzymam dzisiaj głodówkę.
  • awatar Gość: http://bierzemysiezasiebie.blogspot.com/
  • awatar nie-perfekcyjna: Cudowna waga. Zazdroszczę :P
  • awatar Gość: Zazdroszczę wagi! To mój cel. :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Mam dość wszystkiego, wszyscy mają mnie za idiotkę, matka się na mnie wydziera, nie mam w nikim wsparcia, mam ochotę na jedzenie, ciągle zmieniam zdanie i jestem nienormalna!

Raz mówię sobie: *nie chcę jeść, chce umrzeć. Umrzeć chudo. Nie mam dla kogo żyć*

A za drugim razem: *Zjem coś żeby ta pieprzona egoistka się w końcu odwaliła!*

I taki jest sposób mojej mamy, żeby mnie zachęcić do jedzenia! Weszłam do kuchni spojrzałam w lustro a spodnie zwisały na mnie jakby był o 2 rozmiary za duże! Głośno pomyślałam sobie, że wyglądam jak debilka i w dodatku niechlujnie. Co na to moja matka? Robie awanturę, że nie jem!

Jedynym ratunkiem są *żyletki*, ale już coś sobie obiecałam! I nie chcę się znowu zawieść!

Może i jestem żałosna, ale piszę to z nadzieją, że troche da to upór moim emocjom... Bo już serio nie wiem co robić.

Trzymajcie sie wszyscy za mnie również. Bo ja zaraz wykituję...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
*32 DNI DO WAKACJI!*

Wróciłam ze szkoły i "uczę się" historii. Potem będę uczyć się do historii.

Póki co zjadłam tylko rano płatki. No dobra - była to duża porcja, bo miałam na nie straszną ochotę. Ale trzymam się do teraz!

Mam jeszcze dwie godziny... Po 18 absolutnie nie jem. Co by się nie działo. Już mam to w głowie. Musze wytrzymać jeszcze dwie godziny. Możecie dać mi jakieś inspiracje, żebym wytrzymała?

Dam Wam radę. Po prostu nie myście o jedzeniu. To pomaga.

Piosenka na dziś:


Bilansik do teraz:
*Rano Płatki trochę musli i trochę fitness (zabójstwo cukrowe.. >.<
*Obiad Zaledwie kakao po szkole.
*Kolacja Nicz. I niech tak zostanie.

Trzymajcie kciuki, bo jak dostanę jutro min. 4 z niemieckiego to dostaję 4 na koniec ♥
  • awatar michellee: polecam zielone ogórki; przeciwutleniacz, redukuje cellulit, zapchasz się nim, mało kcal :*
  • awatar sweetheartxoxo: Trzymam kciukasy! :D Kocham tą piosenkę! Nawet się jej nauczyłam na pamięć haha
  • awatar Black Butterfly!: Weź zjedz coś małego, żebyś nie miała napadu w nocy...no chociaż pomidor (30kcal)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
*Dzień matki* uważam za udany!

Jednakowoż mam dużo pytań. Chciałabym zacząć głodówkę, ale wiem, że nie będę miała wtedy siły ćwiczyć...

Ile min. muszę jeść kalorii żeby utrzymać funkcje życiowe? I tak uściślę pewnie kcal. Ale jak ogranicze od razu kcal do 0, to praktycznie 99% wskazuje na to, że się wykończę. Więc Kochane Motylki! Jak zacząć? I jakie ćwiczenia polecacie? Najbardziej lubie te z ustalonym harmonogramem na dłuższy czas... Bo bardziej mnie to motywuje do regularnych działań.

Więc jak? Pomożecie?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Nie miałam czasu wczoraj napisać, przepraszam.
Cały czas łudzę się, że ktoś to czyta w jakimś stopniu z zaciekawieniem.

Wczoraj piekłam *tort* mamie, więc poległam na całej linii. Do tego byłam z *Darią*, więc bez słodyczy się nie obyło.

*Rano Fitness
*Obiad Kilka ziemniaczków z kawałkiem ryby
*Podwieczorek Jogurt biszkoptowy "Serduszko*
*DESER Pucharek lodów czekoladaowo-waniliowo-ajerkoniakowo-toffi...
*Kolacja Znów, przeklęte Fitness!

Sobota jest dniem, którego nienawidzę za to, że często wstaję za wcześnie i za dużo jem. Wczoraj też się sprawdziło...

Piosenka na dziś:


Wracam do oglądania The Walking Dead... Odezwę się potem, a przynajmniej się postaram.

*Ktoś powiedział, że mam ładną sylwetkę!*

Trzymajcie się chudo, motylki.
  • awatar sweetheartxoxo: ani to, ani to :D Na internecie oglądam :D Ale powoli znikają filmiki, więc będe zmuszona ściągnąć, w każdym razie- nie kupowałam :D
  • awatar sweetheartxoxo: Ktoś tak powiedział, bo pewnie tak jest, słoneczko! :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
No i po konkursie. Po wszystkim. *Nie udało się* ale nasłuchałam się pięknej poezji wojennej i będę pamiętać jakich błędów nie popełniać. Im więcej wiem, tym lepiej ;D

*Rano Fitness
*Obiad Rybka z ziemniaczkami i koperkiem + świeży sok z owoców ;3
*Kolacja Fitness - pół zwrócone... jestem wściekła.

Wiecie może czym zastąpić te fitness? Bo jem je za często, kocham płatki i mleko! To moje uzależnienie od dawna! Zrezygnowałam z *cookie crisp* i moich kochanych *cini minis* bo tam pełno cukru... A w Fitness może i mniej ale i tak za dużo kcal! Dajcie pomysły na jakieś dobre, najlepiej słodkie i zróżnicowane śniadanie.

DZISIAJ SIĘ WAŻYŁAM...
*48 kg*... wstyd.

Nie biegałam, bo było mi cholernie zimno. Nie mogłam się ruszać. To mnie sparaliżowało. Ale także natchnęło do wiersza.


Kończę posta i razem z moją ukochaną *Mel B* zaczynam *ABS* na brzuszek. ;3

*CO NA DZIEŃ MAMY? ;CC*

Trzymajcie się chudo motylki. :3
  • awatar sweetheartxoxo: owsianka? :D
  • awatar be-perfect-body: ja też kocham te płatki. Szczególnie jogurtowe.
  • awatar Genttle: Kwiatki, buzi i śniadanko do łóżka. :D Może oklepane, ale mama się ucieszy. :) Na śniadanko owsianka lub sałatka z owoców. :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Dzisiejszy dzień całkiem.

*Rano musli
*Obiad Barszczyk z ziemniaczkami.
*Kolacja Fitness
Tak, ziemniaki to sama skrobia... Ale nie wyobrażam sobie jeść barszczu białego z czymś innym... A sama zupa nie jest BARDZO kaloryczna. Tego nigdy sobie nie odmówię.

Tak, jestem słaba.

Dzisiaj jeszcze nie ćwiczyłam, ale dużo łaziłam po sklepach. Kupiłam tylko spódnicę na jutrzejszy konkurs recytatorski.

*Trema...*

W szkole nieporozumienie. Dobrze, że za rok się przepisuję. Mam dość mojej klasy. Będzie mi szkoda szkoły, no ale cóż... *I tak za rok bym się z nią rozstała.*

Straszne bóle kręgosłupa...

Do tego jeszcze czeka mnie *ABS* z kochaną *Mel B.*

No i lecę się spakować, ogarnąć ubrania na jutro. Trzymajcie kciuki.

*JUTRO WAŻENIE!*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
"To co dziś czuję,
jak ciemność otula
mą skórę i włosy,
namiętnie przytula,
i pieści i szlocha
razem ze mną na bóle.
Nie mam komu powiedzieć, że kocham.
Daje słowo, przepraszam.
Żałuję.
Dążąc do ideału,
na wąskiej ścieżce gdzie co drugi kamień
rani moje serce,
obite kolana, zakrwawione obdarcia,
życia ciemny zaułek,
a jasność go nie zwalcza.
Nie umie."

`poetyckiej serce,
którego nikt nie słuchał więcej,
a gdy wstrzymało już swe życie.
więcej go nie usłyszycie.`
 

 
Nie wiem od czego tu zacząć.

Jestem Toksycznym Motylkiem i nie radzę sobie ze sobą. Zmagałam się z wieloma problemami i chyba żadnego do tej pory nie rozwiązałam. A zaczęło się tak niewinnie...

Zrzuciłam jakieś 8 kilo i wydawało się być cudownie. Nie byłam super chuda, ale nie byłam też tak gruba jak kiedyś. Od tamtego czasu mimo zmagań i utraty wagi - NIC. W lustrze nadal szpetna i gruba. Najgorsza.

Dotarło do mnie. Nie mogę być zwyczajna. Nie mogę być przeciętna. Muszę być IDEALNA.

Jak? Nie jedząc? Z takim słabym organizmem? To możliwe?
Niemożliwe. Dlatego mimo wszystko 1,2 małe posiłki dziennie. Jak więcej to rzygam.

Dzisiaj w szkole patrzyłam w martwy punkt. Całą długą przerwę. Stałam i patrzyłam
-Ej, z nią coś jest nie tak? Co się dzieje? Wszystko okej?

Nie okej. Nie mam życia.

Kolejny powód, by nie istnieć. Ale to można zmienić.

Nie masz czym się cieszyć? Ciesz się sobą.

Brat się z Ciebie naśmiewa, że jesteś grubasem, kiedy inni nazywają Cię anorektyczką. Matka wpaja, że jesteś niepotrzebna. Nic niewarta.

Jej słowa: "Z nią nie da się wytrzymać"

Dać jej cholerną satysfakcję? Cholerne poczucie wolności? Bez ciężaru. BEZE MNIE.

Tylko z ojcem się rozumiałam. Nie ma go przy mnie. Jest daleko. Mimo wszystko nie ma go tutaj.


A tylko on rozumie...

Rano - musli i świeży sok z owoców.
Obiad - kawałek piersi z kurczaka, trochę ryżu z sosem pomidorowym, kukurydza z czerwoną fasolą (odrobina)
Kolacja - Jogurt biszkoptowy
Po treningu - fitness z ciemną czekoladą - zwymiotowane.

ĆWICZENIA:

Mnóstwo łażenia, trochę biegania, 8 min abs, trochę brzuszków, trochę nacisku na nogi.

DOŚĆ.

W piątek się ważę. Trzymajcie kciuki.
  • awatar Lasair: powodzenia, trzymam kciuki abyś w końcu zaakceptowała siebie.
  • awatar sweetheartxoxo: Trzymam kciuki, kochana. Wiedz, że będzie dobrze. To przykre, co się u Ciebie dzieje, ale jestem pewna, że jakoś przez to przejdziesz, tylko nie myśl o sobie, że jesteś gruba, bezwartościowa, bo to nieprawda..
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›